No, kupę hajsu i roboty to kosztowało ! Jedna taka oponka to parę tysi. Mam nadzieję że dyfry, amory i heble też dopracowane. Gość ma poczucie humoru i gruuubą kasę. Wiocha byłaby gdyby tym po Marszałkowskiej jeździł a tak w terenie to fajna zabawa.
Pomijając ich bezmyślnośc i bezkarnośc to rozmach w kasowaniu nowych nietanich aut jest przerażająca . Teraz wiadomo czemu zakupili bez przetargu ponad 50 limuzyn . Dobrze że jak na razie nikogo nie zabili ....
Praca z fotoszopą dla średniozaawansowanych.