po prostu burmistrz de**l zaprosił ekipę nieznającą realiów miasta, która "uporządkowała" ruch drogowy w mieście. Wiele jest takich przykładów, gdzie spokojnie mogli dać miejsce parkingowe, a zrobili martwą strefę. Po lewej stronie tuż za krawędzią zdjęcia jest identyczna sytuacja. Pomijając fakt, że całe miasto "obsrane" zostało znakami "stop" na większości skrzyżowań.
Mój znajomy pracuje na słuchawce w ubezpieczalni - głównie przyjmuje zgłoszenia szkód/kradzieży... Jakość jednej z jego rozmów została oceniona źle - nie zapytał klienta "czy do zdarzenia doszło w trakcie jazdy". Klient zgłaszał kradzież kół... Taka tam opowieść mniej więcej w temacie, może komuś poprawi humor :)
Gdzie ten komentarz? Podobno na pasach, lecz go nie widać. :(
Kierowca, wieśniak (ham, burak, itd., itp.) tak się spieszył, że nie miał czasu szukać miejsca do parkowania. Czy to jest karalne?
Gdzie tu wiocha?