Przód z silnikiem z tyłem jest połączony wałem napędowym. Do tego "układ kierowniczy" kończący ale w rękach prowadzącego. I nic więcej, żadnych wzmocnień, mocowań, nic sztywnego. Obstawiam, że jak ten wał zacznie się kręcić to zaczną się dziać dziwne rzeczy...
kilka dni temu podobny incydent był w centrum Katowic. wtedy dwóch pasażerów tramwaju po prostu zepchnęło samochód z torowiska. no ale trzeba przyznać, że był zaparkowany ZA BLISKO, a nie tak jak tutaj, centralnie NA TORACH.
wygląda jak zużyty tampon...