Ja miałem taką sytuacje, zostałem wezwany pokazano mi zdjęcia z blokadą. A ja na to, że to niemożliwe, bo wsiadłem i odjechałem. Strasznie wku..eni byli i straszyli policją ale na niczym stanęło:)
Nawet nie muszę sprawdzać kto jest autorem absurdu wystarczy przeczytać opis i od razu wiadomo, że to jeden z tych de**li. Nawet ostatnio sie tak bawię i jeszcze nigdy się nie pomyliłam.
Wcale nie taka nowa spotkałem się już z tym nazwiskiem kilka razy ;)