Eeee, to facet. W Tczewie chyba prawka kupują, ludziska tam takie głupie, że nikt by nie zdał. U siebie to jeszcze jakoś jeżdżą, ale jak wyjadą poza swoją wiochę to lepiej z domu nie wychodzić. Sprawdzone, przećwiczone.
Jak dobrze spojżysz to nawet maluch musiał w ten sposób zaparkować bo "taka" fura jak Renault Master w koloże żółtym zajmuje (przez swoje wyniary) ponad jedno miejsce parkingowe. I zapewne dlatego maluch tak zaparkował.
w ostatnią niedzielę miałem okazję wraz z zona odwiedzić IKEA w Markach, właśnie ten wyśmiewany tu przez większość (a wcześniej i ja sam drwiłem i z dziadka i z jego wehikułu) dziadek za ostatnie kilka złotych kupił jeden skromny obiad (frytki z klopsikami) i jedna bułkę-kajzerkę. Obiad dał zonie do jedzenia, a sam skubał bułeczke pod stołem, żeby inni nie widzieli, że on nie ma nic do jedzenia. Wzruszył mnie fakt, że podeszła do nich młoda kobieta na chwile rozmowy i dziadek powiedział, że "dają radę...". Chciałbym podziękować tej młodej pani, że kupiła dziadkowi obiad... żeby i on
o co chodzi niby wiocho ?