Trzy lata temu byłem w Żywcu dwa razy - pierwszy i ostatni raz! Nie było gdzie roweru nawet postawić a co dopiero auto. Nie bez znaczenia jest fakt, ze jechałem pół dnia na zwiedzanie a tylko postałem w korkach i wróciłem do Wisły. Aha, od tego momentu piwka żywiec też nie łykam.
nie wiem za bardzo gdzie tu wiocha. Po pierwsze auto duże, więc trudniej nim zaparkować. Wiochą byłoby gdyby ktoś punciakiem tak zaparkował... A po drugiej skoro kierowca siedzi w środku i w każdej chwili może odjechać to o co tu chodzi?
z kiedy to zdiecie xD jezli mooge wiedziec od tak dawna w polsce nie bylem a okolice znane xD niedaleko kosciola i szpitala polozniiczegode w grodze do Reala z parku dubiela najszybsza trasa xD
sprobuj bez sprzegla...