No mnie ten artykuł rozwalił (chyba na Onecie to było). I to ponoc prawda... :O Szczęście w nieszczęściu, że przezył no i z całym narządem. Tyle ze już po furze, przez co tego fapowania to chyba do końca życia nie zapomni... :D
A gdzie tu WIOCHA!!!
To jest rozwiązanie tymczasowe. Sam tak koledze wydech połączyłem puszką po groszku konserwowym. Dojechał do mechanika a ten mu zespawał.
wszystko jasne, to jest inwalida, dostal grupe na oczy.