Nie ważne co, ważne by się mówiło. Wszędzie jej pełno. Jakoś miała być królową Bydgoszczy, czy jakoś tak i nie pykło. Kraków da jej jakieś 0,001% głosów.
Dosypać piniondzuf, dosypac piniondzuf. I znów mentzen miał racje, kto by się spodziewał, że austriacka szkoła ekonomii gasi inne pseudoekonomie jak pety.
Przypadek gdzie brama ma większe IQ od kierowcy.