Ja myślę, że to głównie zależy od grupy wiekowej i stopnia w hierarchii. Zakładam, że do seminarium idą 3 kategorie rekrutów: 1 - autentycznie bogobojni, wierzący naiwniacy ze wsi, 2 - ukryci geje, którzy tylko w Kościele widzą możliwość życia i kariery przy zachowaniu szacunku i podziwu rodziny, 3 - cynicy, dla których kapłaństwo to łatwa kasa i niemal nieograniczony seks bez zobowiązań. Zgaduję, że tych pierwszych jest najwięcej. A potem, wraz z wiekiem i stopniem w hierarchii, większości z nich pewnie otwierają się oczy. Biskupów (i wyżej) autentycznie wierzących jest pewnie niewielu.
No i dobrze mu napisala. Malolaty maja jakis wyidealizowany obraz dziewczyn, ktore wstaja juz wymalowane, jak z obrazka. Nie pierdza, nie bekaja itd. :)
Mnie Facebook kiedyś dał bana, bo napisałem żonie, w prywatnej rozmowie na Messengerze, że jak wrócę do domu, to ją przytulę. A' propos wypowiedzi pana Mana, którego bardzo cenię i szanuję, nie prościej zaakceptować fakt, że Bóg jest po prostu okrutny? Czy nie wygnał Adama i Ewy z raju a winny szatan nie poniósł kary? Czy nie utopił ludzi, bo korzystali z wolnej woli, którą on sam ich obdarzył, czy nie zniszczył Jerycha, z tego samego powodu? Mało tego, Bóg nam nie dał żadnej wiedzy o świecie, na którym żyjemy, nic o medycynie, nic o geografii, nic o biologii. Wszystko co wiemy, sami odkryliśm
Ja myślę, że to głównie zależy od grupy wiekowej i stopnia w hierarchii. Zakładam, że do seminarium idą 3 kategorie rekrutów: 1 - autentycznie bogobojni, wierzący naiwniacy ze wsi, 2 - ukryci geje, którzy tylko w Kościele widzą możliwość życia i kariery przy zachowaniu szacunku i podziwu rodziny, 3 - cynicy, dla których kapłaństwo to łatwa kasa i niemal nieograniczony seks bez zobowiązań. Zgaduję, że tych pierwszych jest najwięcej. A potem, wraz z wiekiem i stopniem w hierarchii, większości z nich pewnie otwierają się oczy. Biskupów (i wyżej) autentycznie wierzących jest pewnie niewielu.