To ten sam knur kościelny który moradzieckiemu opylił działkę za 700 tysięcy. Ten który jako emerytowany pułkownik, wrócił po kilku latach do wojska, tylko po to żeby dzięki moradzieckiemu zostać generałem. W wojsku nakradł, narobił przekrętów i spiedrolił z powrotem na dużo wyższą emeryturę. Za czasów pisiorskich "rządów" miał jak pączek w maśle. Teraz dopadła go sprawiedliwość.
"Krzyżyk piecze w usta" - Lady Pank śpiewał