Spinacie się wszyscy, a przypomnijcie sobie jak za czasów małolata nie raz podkradało się jabłko, lub podjadało czereśnie. A gdy właściciel przyłapał przepraszało się a on jedynie pogroził palcem, albo radził jabłka umyć bo pryskane:). Nie było mowy nawet o straszeniu policją, a teraz się patrzy tylko jak drugiego człowieka pogrążyć.
Narobić kilka słoików z tgrującymi grzybkami na przyszłość... Nie sądze aby komornik wrócił