A ochrona środowiska? Wielu z was po mszy we wsi pewnie jedzie do pobliskiej rzeki umyć samochód, traktor czy kombajn. A potem zdziwienie, czemu krowy zdychają, lub woda pitna śmierdzi. Przynajmniej raz w roku coś przeczytajcie. Choćby gazetę. Wiedza nie boli.
A ochrona środowiska? Wielu z was po mszy we wsi pewnie jedzie do pobliskiej rzeki umyć samochód, traktor czy kombajn. A potem zdziwienie, czemu krowy zdychają, lub woda pitna śmierdzi. Przynajmniej raz w roku coś przeczytajcie. Choćby gazetę. Wiedza nie boli.