A mnie zawsze zastanawia czemu parawacy zawsze wymyślają zamachy. Opona pękła, krzyczą "Zamach!!!". W Smoleńsku samolot się rozbił, krzyczą "Zamach!!!". Ruskie w Gruzji w powietrze strzelali, krzyczeli "zamach!!!. A jak się Leszek Miler helikopterem rozbił to już nie było, że zamach tylko "wypadek, zdarza się".
A mnie zawsze zastanawia czemu parawacy zawsze wymyślają zamachy. Opona pękła, krzyczą "Zamach!!!". W Smoleńsku samolot się rozbił, krzyczą "Zamach!!!". Ruskie w Gruzji w powietrze strzelali, krzyczeli "zamach!!!. A jak się Leszek Miler helikopterem rozbił to już nie było, że zamach tylko "wypadek, zdarza się".