Tak to ogladam i sobie mysle. Jakis pijany de**l w niedziele podpalil swoje miszkanie bo sie poklucil z dziewczyna. Zjaraly sie 2 pietra a w tym mieszkanie mojego kumpla, ktory teraz lezy w szpitalu po otruciu dymem i mo mowia ze musi polezec bo inaczej umrze. Dzisiaj z nim gadalem. Z ogniem nie ma zartow.
Fachowcy z okolic peterburka.