Napiszę to na przykładzie zwykłych rzodkiewek. Kiedyś, ktoś mi zarzucił, że kupuję włoskie rzodkiewki zamiast polskich. To kupiłem oprócz tych włoskich, nasze polskie. I co? Polskie po przekrojeniu - ponad połowa czarna w środku, kilka suchych i pustych a dwie przezroczyste i wodniste, czyli takie bez smaku. Zaś te zagraniczne - ładne, umyte i każda idealna. No i te "patriotycznie" poprawne były droższe o ponad złotówkę.
powinno byc w WITAM