A nie pomyślałeś kolego że parking był zatłoczony każdy parkował jak najciaśniej żeby ktoś mógłby się jeszcze zmieścić,to się nazywa solidarność między kierowcami,a jak się wszyscy " rozjechali" i został ktoś na środku,i to jest wiocha? Tak samo jest u mnie pod blokiem i co chwilę ktoś tak stoi i każdy wie czemu,dla mnie wiochą są ludzie którzy po jednym zdjęciu wszystko wiedzą,i osadzają każdego, de**lizm nie ma końca.
A co to za dzicz, obojetnie skad, zeby nas**c obok kibla albo w szafie? U siebie albo u kolegi na imprezie? Ja pierdziele, albo jestem za stary, albo zbyt dystyngowany, bo mi sie to w glowie nie miesci. Rozumiem, ktos sie gdzies zrzygal, roznie bywalo. Ale nas**c?
Co to w ogole ma być ? Wiocha na psy spada