haha brudas. ten co rozprawę założył i zmyślał w sądzie. dobrze ze nie uwierzyli ale tylko dla tego ze mielismy nagaranie w ktorym ten frajer sie przyznal
nie widzę problemu. Wracam do salonu i proszę o usunięcie naklejki. a nawet, jak nie jestem klientem ich salonu, to oni nie mają prawa niszczyć mojego auta - mogą co najwyżej wezwać SM.
haha brudas. ten co rozprawę założył i zmyślał w sądzie. dobrze ze nie uwierzyli ale tylko dla tego ze mielismy nagaranie w ktorym ten frajer sie przyznal