I tym razem za politykierstwo i prowadzenie rodzinnego biznesu powiązanego z fundacją (mrówki, melony i jak je tam zwał) nie będzie ani grosza. Szczytny cel szlag trafił.
Patrząc na to, co dzieje się w naszym kraju oraz na to, co działo się za poprzedniego rządu, chyba rzeczywiście "szaleństwo" Konfederacji zaczyna być dowodem na normalność. Oczywiście wyborcy tego nie zrozumieją, ale ja zaczynam się do nich przekonywać.
I tym razem za politykierstwo i prowadzenie rodzinnego biznesu powiązanego z fundacją (mrówki, melony i jak je tam zwał) nie będzie ani grosza. Szczytny cel szlag trafił.