Daję sobie rękę uciąć, że pierwszy lepszy gliniarz którego zapytam jaki jest jego główny cel rozśmieje mi się w twarz. Spróbuj utrzymać się, albo rodzinę i wtedy komentuj, że ktoś nie pracuje dla pieniędzy tylko dla "powołania".
Zaś odnośnie twojego apelu. Nie trzeba ich kochać, wystarczy szanować to co robią. Ta praca wymaga poświęceń na które większości ludzi nie byłoby stać.
Daję sobie rękę uciąć, że pierwszy lepszy gliniarz którego zapytam jaki jest jego główny cel rozśmieje mi się w twarz. Spróbuj utrzymać się, albo rodzinę i wtedy komentuj, że ktoś nie pracuje dla pieniędzy tylko dla "powołania". Zaś odnośnie twojego apelu. Nie trzeba ich kochać, wystarczy szanować to co robią. Ta praca wymaga poświęceń na które większości ludzi nie byłoby stać.