Nikt nie mówi, że od oglądania netflix stajesz lgbt tyle, że to po prostu drażni zwyklych ludzi. Gejów mamy w społeczeństwie 1-2% w porywach i dla nich trzeba nam wpychac do gardła LGBT przy każdej nowej produkcji? Nie lepiej robić coś pod większość widzów których jest 98%? Jaki ma to sens? (poza propaganda)
Nikt nie mówi, że od oglądania netflix stajesz lgbt tyle, że to po prostu drażni zwyklych ludzi. Gejów mamy w społeczeństwie 1-2% w porywach i dla nich trzeba nam wpychac do gardła LGBT przy każdej nowej produkcji? Nie lepiej robić coś pod większość widzów których jest 98%? Jaki ma to sens? (poza propaganda)