Węglarczyk,, Węglarczyk,... Bartosz Węglarczyk jest w linii prostej potomkiem osławionego Józefa Światły, który naprawdę nazywał się Izaak Fleischfarb i był wicedyrektorem X Departamentu, zbrodniarzem i zdrajcą Polski pochodzenia żydowskiego. Obawiając się czystek po aresztowaniu Ławrientija Berii w 1953, uciekł na Zachód. W Polsce pozostawił żonę oraz dwoje dzieci.Ukończył siedem klas szkoły podstawowej, po czym pracował w Krakowie jako szewc. W młodości działał w organizacji syjonistycznej Gordonia, a następnie od 1933 w Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej. Taaakie to życiorysy elyt
Jak zwykle ludzie podli stosują manipulację "na dzieci", "na chore dzieci". Co ma to wspólnego z przestępstwem wobec pracownika IKEI (za które polski rząd skonfiskowałby cały sklep zresztą, jako narzędzie przestępstwa).
Bo to jest wolność w stylu antycznym - wszyscy są wolni chyba że nie są z pis (tak jak wszyscy obywatele byli wolni w Rzymie chyba, że nie byli Rzymianami)...
Węglarczyk,, Węglarczyk,... Bartosz Węglarczyk jest w linii prostej potomkiem osławionego Józefa Światły, który naprawdę nazywał się Izaak Fleischfarb i był wicedyrektorem X Departamentu, zbrodniarzem i zdrajcą Polski pochodzenia żydowskiego. Obawiając się czystek po aresztowaniu Ławrientija Berii w 1953, uciekł na Zachód. W Polsce pozostawił żonę oraz dwoje dzieci.Ukończył siedem klas szkoły podstawowej, po czym pracował w Krakowie jako szewc. W młodości działał w organizacji syjonistycznej Gordonia, a następnie od 1933 w Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej. Taaakie to życiorysy elyt