To jest auto mojego śp. Wspólnika Rafała, który chodził wówczas o kulach z nogą w ortezie po operacji kolana. Niedługo później zmarł. Fajnie opluć kogoś kto ma luksusowy wóz nie znając kontekstu, czyż nie autorze? Na tym parkingu jakby ktoś stanął obok to chłop już by nie wsiadł. Mógł siedzieć na L4 ale wolał pracować i oczywiście jakiś polaczek musiał go opluć.
To jest auto mojego śp. Wspólnika Rafała, który chodził wówczas o kulach z nogą w ortezie po operacji kolana. Niedługo później zmarł. Fajnie opluć kogoś kto ma luksusowy wóz nie znając kontekstu, czyż nie autorze? Na tym parkingu jakby ktoś stanął obok to chłop już by nie wsiadł. Mógł siedzieć na L4 ale wolał pracować i oczywiście jakiś polaczek musiał go opluć.