Łezka się w oku kręci...
Czterech było nas w pokoju
Czterech wielkich piw*pojów
Kazek, Stachu, Zdzich i ja
Co dzień czyjeś urodziny
Tańce, śpiewy i dziewczyny
Pierwszy odpadł Stach
Studia, to były złudzenia
Nikt Cię, bracie, nie docenia
I nie będzie inżyniera
Studia, a niech to cholera
Zdzich, jak mógł, unikał szkoły
Jednak podpadł docentowi
Taki głupi traf
Asystenci się zawzięli
Nie zdał nic oprócz pościeli
Poszedł w Stacha ślad
Studia...
Kazek się najdłużej trzymał
Lecz nadeszła sroga zima
Sesja, w niej komisy dwa
Zmógł chłopaka mroźny luty
liseklisek6666 ma racje