A'propos jutrzejszej premiery, zacytuje znalezione w internecie "Rola życia Macieja Stuhra. Nie musiał się specjalnie starać, bo zagrał siebie samego - obłąkanego nienawistnika, wulgarnego prymitywa widzącego w Polakach nazistów i faszystów.
Jakie to jest dno... "
Ty, antykamera (że użyję tylko jednego, twoich nicków) wraz z autorem tej grafiki, bo pewnie kradzione, musieliście leżeć w sali id****w. Noworodek ani nie uznaje ani nie odrzuca bogów. Nie ma poglądów. A jeśli czemuś miałby być bliższy, to pewnie uznaniu matki za boginię życia.
Ruchoń wielki chooj ,funkcjonariusz propagandowy PISich złodziei i oszustow