Bo często tak to właśnie wygląda. Już dawno temu jakiś poseł SLD przyznał, że często nie czytają ustaw procedowanych w sejmie. Ci bardziej leniwi (albo głupi) dostają ściągi z najważniejszymi informacjami o tym, nad czym będą głosować z sugestią czy być za czy przeciw, zgodnie z wytycznymi swojego klubu parlamentarnego.
Bo często tak to właśnie wygląda. Już dawno temu jakiś poseł SLD przyznał, że często nie czytają ustaw procedowanych w sejmie. Ci bardziej leniwi (albo głupi) dostają ściągi z najważniejszymi informacjami o tym, nad czym będą głosować z sugestią czy być za czy przeciw, zgodnie z wytycznymi swojego klubu parlamentarnego.