Tu nie chodzi o to zasługi bądź zbrodnie podziemia antykomunistycznego, ale o to, że idolem jest robiony ktoś, kto nie powinien nim być.
Nie ma chyba uroczystości upamiętniających Żołnierzy Niezłomnych, w których nie brałby udziału Kościoł Katolicki. Ten Kościół Katolicki, ktory 70 lat temu przez Wyszyńskiego nazwał ich "bandami podziemia", a ich działalność określił mianem "zbrodniczej".
Sądzę, że autorowi chodziło nie o ocenę komuny czy podziemia antykomunistycznego, ale o sprzeciw wobec kłamliwej, prokościelnej propagandy, którą karmi się nas i (co gorsza) dzieci w szkołach.
A je*ał to pies :)