Uważam Jarosława za skończonego buca i kr***na, ale to zagranie było naprawdę mistrzowskie. Uważam, że polityk ma prawo oddać swój czas na mównicy komu chce. zwłaszcza jeśli ten ktos jest mądrzejszy od polityka. Tylko że sejmowe stado boi się tego, bo okaże się jacy są bezdennie głupi.
Uważam Jarosława za skończonego buca i kr***na, ale to zagranie było naprawdę mistrzowskie. Uważam, że polityk ma prawo oddać swój czas na mównicy komu chce. zwłaszcza jeśli ten ktos jest mądrzejszy od polityka. Tylko że sejmowe stado boi się tego, bo okaże się jacy są bezdennie głupi.