Podobno tylko dwóch rzeczy nie można kupić; zdrowia i miłości, Oddział Zamknięty śpiewał że też weny nie kupisz. Może i racja chociaż pewnie i też często bywa dyskusyjna...
Moja żona już rok temu próbowała to wprowadzić u nas w Polsce w Krakowie. Spotkała się z dużym oporem że strony władz domów opieki. Największym problemem okazało się to że dzieci będą zarażały osoby starsze a osoby starsze dzieci swoimi chorobami. Dwie grupy społeczne o niskiej odporności na choroby. Moim zdaniem nikomu nie chciało się wysilić żeby to logistycznie dograć i znalezli dobra wymówkę.
Temat koni i morskie oka wraca jak bumerang... Ja byłem 2x raz wjechałem i raz wszedłem. Konie to zwierzęta pociągowe i jakoś bardzo krzywda im się nie dzieje. Gó**o burza i tyle .
Pijany facet nie może pobić żony, bo się zatacza i nie trafia do celu. A głośna muzyka jest po to by sobie potańczyć na podwórku z seksowną sąsiadeczką.
Niestety, jadąc na wakacje spodziewamy się innych widoków. Po każdej burzy, sztormie może wyrzuca takie pamiątki