Szkoda tylko, że Boy-Żeleński miał na myśli obłudę i zasłanianie się świętymi obrazkami i pseudoreligijnością przy kryciu prawdziwych intencji, a autor mema najprawdopodobniej jest antyklerykałem i księży oraz religii ma po prostu dość. A ludzi, których uważa za gorszych i głupszych ogólnie nazywa brudasami, i stąd tęsknota za mydłem. Ot, drobna różnica.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Nauczyła jeść beze miliony Polaków za co powinni być jej dozgonnie wdzięczni. O reszcie jej zasług wypowiedział się u Guzowatego partyjny kolega jej męża śp Józef Oleksy.
TAK dla ograniczenia roli kościoła, zmieniło się coś??