Spójrzmy obiektywnie. Też myślałem, że po wygranych wyborach parlementarnych rząd wjedzie na pi****e w PIS. Rozwali partię, powsadza gości. I co? I nic. Dwa lata minęły a Ci nic nie zrobili, teraz nic nie zrobią bo jest duża szansa, że za dwa lata stracą władzę i boją się że wtedy im ktoś wjedzie w d**e. Czyli po staremu, my waszych nie ruszamy, wy naszych nie ruszacie. Tylko pod publiczkę szczekamy na siebie jak psy przez płot.
Skończyło się dojenie na maxa nas , podatników - a tu roboty ni ma!!!!!!😤😤😤😤😤😤