Kłopot na Nowogrodzkiej. Jak powiedzieć o tym Kaczyńskiemu? Okazuje się, że nie ma dnia, by do partyjnego bunkra na Nowogrodzkiej nie trafiały złe wiadomości. Bo bez względu na to (a może dzięki temu?) co powie i zrobi Kaczyński, partyjne sondaże lecą na łeb i szyję.
Kartofel nie musi uciekać, no chyba że chce. On tylko wydawał rozkazy, a jego przyd**asy ślepo je wykonywały. Oszczaniec niczego nie podpisywał. Za to niemowa już dawno chciała rozwodu, tylko uprosili ją żeby nie robiła zamieszania. Bo to stawiałoby de**la w złym świetle.
Dla sprostowania: głosy chłopców nie są oryginalne, zostały zdublingowane. Fakt nr dwa: matuszka kaczyńska zdobyła role dla swoich bę***tów w nagrodę za kolaborację z ruskimi, podobnie jak mieszkanie na Żoliborzu. Historia kaczyńskich jest strasznie obrzydliwa, Kiszczak miał w tym temacie bardzo dużą wiedzę.
Życzę mu przepięknej katastrofy.