Nie o to chodzi w wierze. Nie rozumiem czemu ludzie mają taki ból tyłka za to, że ktoś w coś (kogoś) wierzy. Ja nie praktykuje, ale szanuję ludzi wierzących.
Wszystkie posty o jego przeszłości tylko wzmacniają jego pozycję w oczach pisiorskiego elektoratu.W każdym wystapieniu mówi o kościele,to wystarczy by wygrać wybory w katolickiej Polsce.
A może on zrozumiał już że przegrał i po prostu spierdala?