Pierwsze kroki Nawrockiego na prezydenckiej scenie można podsumować jednym słowem: katastrofa. W ciągu zaledwie kilku dni zdążył dwa razy pokłócić się z dziennikarzami, nie odpowiadając przy tym na żadne konkretne pytanie. Jego wystąpienia przed kamerami są pełne nerwowości, braku pewności siebie i widocznego stresu. W sytuacjach wymagających spokoju i opanowania Nawrocki przypomina raczej ucznia na egzaminie ustnym niż dojrzałego polityka gotowego reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej.
Widzisz slodomic dzidziusiu prawackich de**li nawet ty czasami coś sensownego napiszesz. Masz rację TV ZaRublika jest także wioskową szczujnią. I nie boimy się jej zamknięcia, płakać po innych kr***nach nie będziemy.
A ta kanalia z wielkim nosem powinien stracić cały majątek i do pierdla iść w samych gaciach i skarpetkach!!!!!😤😤😤😤😤😤
Można także sutenerem lub stręczycielem.