Takie to PiS-owskie standardy. Z jednej strony można było być PRL-owskim sędzią skazującym opozycjonistów, prokuratorem czy tajnym współpracownikiem bezpieki, ale jeśli poparło się PiS, to wszystkie grzechy można wybaczyć. Z drugiej strony, nieważne jak piękną i godną podziwu biografię ktoś miał, ale jeśli ośmielił się przeciwstawić PiS-owi, był natychmiast mieszany z błotem przez jego prominentnych polityków.
Takie to PiS-owskie standardy. Z jednej strony można było być PRL-owskim sędzią skazującym opozycjonistów, prokuratorem czy tajnym współpracownikiem bezpieki, ale jeśli poparło się PiS, to wszystkie grzechy można wybaczyć. Z drugiej strony, nieważne jak piękną i godną podziwu biografię ktoś miał, ale jeśli ośmielił się przeciwstawić PiS-owi, był natychmiast mieszany z błotem przez jego prominentnych polityków.