To było praktykowane na tzw półpoście - na połowe postu. Nazywało się ,,wybić żur". Praktykowane tam gdzie były panny na wydaniu. Jeżeli którejś pannie czegoś nie napsocono to oznaczało, że jest nielubiana i nie ma szans na zamążpójście. Zapytajcie starszych ludzi, niektórzy jeszcze to pamiętają.
Jaki problem na obrazku? Jak ktoś ma prawo jazdy, to wie, ważniejsze są znaki pionowe. Mógł zostac np postawiony w wyniku tymczasowej organizacji ruchu.
To raczej robił "cieśla" a nie "stolarz".