Przecież ten "poliglota" nawet nie wie co to znaczy invitation, a wśród największej w historii Polski armii doradców prezydenckich pewnie nie ma nawet jednego który chociaż trochę ogarnia angielski bo pisiory zatrudniają po znajomości a nie wg kompetencji. Chyba że te wybałuszone ślepia to jego normalna reakcja na obcojęzyczne wyrazy.
Przedstawiciele organizacji kombatanckich / powstańczych nie raz już wypowiadali się w obronie osób LGBT, podkreślając, że walczyli również o ich wolność (informuję prawackich nieuków, że osoby homoseksualne były wyjątkowo zaciekle eksterminowane przez III Rzeszę, a ich status w obozach zagłady był jeszcze niższy niż więźniów żydowskich) - to tak odnośnie bredni o "pluciu na groby" i "hejcie". Oczywiście nie od dziś wiadomo, że prawactwu bliżej do hitlerowców niż do powstańców pod względem stosunku do osób LGBT (a niektórym również do Żydów).
Przynajmniej rozumieją się z wyborcą, jak równy z równym. Mówią co im ślina na język przyniesie i zakładają, że suweren durny i tak nie będzie wiedział co jest grane :)
Morawiecki za rezimu PO byl doradca samego Donalda Tuska (tfu!). Slyszymy go tez na aferze tasmowej razem z jego dobrymi kolegami z PO. Kiedy ktos taki mowi, ze pensje beda rosly to wiadomo, ze nie ma co traktowac tego powaznie. Tak samo kiedy Tusk(tfu!) obiecal, ze kazdy kto w jego parti zaglosuje za podwyzka podatkow zostanie przez niego osobiscie wyrzucony... PiS=PO
Przecież ten "poliglota" nawet nie wie co to znaczy invitation, a wśród największej w historii Polski armii doradców prezydenckich pewnie nie ma nawet jednego który chociaż trochę ogarnia angielski bo pisiory zatrudniają po znajomości a nie wg kompetencji. Chyba że te wybałuszone ślepia to jego normalna reakcja na obcojęzyczne wyrazy.