Skąd wiadomo, że patusy? Laptopy dostały dzieci, formalnie to chyba rodzice dzieci, niezależnie od stanu majątkowego, a biorąc pod uwagę ilość sprzętu komputerowego w przeciętnym gospodarstwie domowym, to można śmiało założyć, że w wielu przypadkach nie był to pierwszy laptop, a w części rodzin wcale nie lepszy niż posiadany. Czym innym jest umowa, która nie zawiera żadnych sankcji za np. sprzedaż ale i też nieokazanie w szkole laptopa w celu kontroli. Obecnie za tę specyfikację trzeba zapłacić 2,2k PLN, więc po co ryzykować używką bez gwarancji i rachunku.
Trening, trening i jeszcze raz trening! Zazdrościcie?