Może ten film to i fake, ale sytuacja realna.
W aucie widać, że podsufitka opadła od wilgoci lub ktoś ja próbował prać (norma), czyli jest to starego typu materiałowa podsufitka na piance przyklejana do tekturowego wzmocnienia.
Po podpaleniu zapaliła się pianka właśnie i ognia nie widać po idzie on po powierzchni dachu niewidocznej pod luźnym materiałem.
Otworzyli z tyłu drzwi co udostępniło więcej tlenu do spalania.
A ta "kula ognia" co odpada to właśnie luźny fragment podsufitki.
I jeśli ktoś nie wierzy proponuje zakupić tak uszkodzoną podsufitkę np.Omegi A i podpalić w tej
nie dość że ryj oklepany to jeszcze go skroili..... pechozol......