Ja też nigdy nie zrozumiem. Codziennie wpier****** całą tablice Mendelejewa (która ma wpływ na nasze DNA), tłuczemy sie samochodami, mordujemy na zawołanie, ale jak przychodzi co do czego to dobrze że zawsze mamy zwalić na kogoś winę... akurat w tym przypadku padło na boga, ale równie dobrze mógłby to być inny kozioł ofiarny. Gdybym był na jego miejscu, musiałbym mieć albo niesamowitą depresje albo takiego wku**a, że wszyscy Ci którzy wygadują takie oszczerstwa popamiętaliby mnie za wszystkie czasy.
Czy mówiąc to wiecie przynajmniej Kogo się wyrzekacie..?! Ja, wyrzekając się tego ukrzyżowanego nieszczęścia, żądającego jedynie miłości strachu i poczucia winy(...), przynajmniej wiem czego się wyrzekam..
on jest królikiem domowym Angeli