Nawet przebieg wydarzeń zbliżony: siedzenie, wspominanie i obgadywanie znajomych i nieznajomych, czasem nawet klękanie. Na koniec gość przyjdzie z tacą z rachunkiem. Jedynie picie alkoholu nie będzie pojedynczym przypadkiem.
A co gdy nie może powiedzieć ile ma. Bo głupotą byłoby mówić na pierwszej randce ze się ma 20 uncji złota fizycznego. I jeszcze może pokazać gdzie schowane.
Jakbym słyszał mojego teścia...