heheh... jedyne z czego korzystam to tani żel do mycia/mydło, ewentualnie czymś tam się popsikam w lecie jak się człowiek dużo poci...
a te kremiki, jeśli to nie jest jakaś prowokacja to ten gość musi być zakompleksioną ciotą. wskazuje na to prymitywna chełpliwość, i chwalenie się statusem majątkowym. psychologia mówi że chwalenie się to oznaka niedowartościowania i w ten deseń. tyle w temacie.
heheh... jedyne z czego korzystam to tani żel do mycia/mydło, ewentualnie czymś tam się popsikam w lecie jak się człowiek dużo poci... a te kremiki, jeśli to nie jest jakaś prowokacja to ten gość musi być zakompleksioną ciotą. wskazuje na to prymitywna chełpliwość, i chwalenie się statusem majątkowym. psychologia mówi że chwalenie się to oznaka niedowartościowania i w ten deseń. tyle w temacie.