Po pierwsze to nie są mężczyźni tylko coś jakby: homo nie wiadomo ! Gó*****ze którym wszystko wolno, a nie można nic powiedzieć bo obraza uczuć...piz***ki i tyle. Pomalowane oczy, rzęsy, brwi i paznokcie,cała twarz..no zlitujcie się. Dziewczyny się tak nie znają na kosmetykach jak oni/one/o to..nie wiem jak to nazywać. Miękkie faje i cieplutcy chłopcy...Napewno nie mężczyźni bo bez mamusi, makijażu i chejt-ów na necie są nikim, spotkaj takiego na ulicy...Porażka...Ni wojska,ni dyscypliny czy męskości. Oj źle się dzieje
Ale janusze to sie nie owija taśmą klejącą tylko folią strecz. I to nie śniadanianiową ale pakową czarną.