Piękne zilustrowanie wystąpienia pewnego szeregowego posła bez żadnego trybu. Nie wspominając o merytorycznych dyskusja pewnej pani "profesur".
Tak tylko skojarzyłem:to drzewo nazywało się PISuar i któregoś pięknego dnia z wyboru zostało,,wycięte w pień,,,a pozostała tylko mała brzoza [smoleńska?]
Piękne zilustrowanie wystąpienia pewnego szeregowego posła bez żadnego trybu. Nie wspominając o merytorycznych dyskusja pewnej pani "profesur".