Lewactwo chyba nie wie, że w Polsce prawo nie przewiduje żadnych kar dla kobiety, która zabije swoje dziecko nienarodzone.
Jeszcze raz ŻADNYCH.
Natomiast karane jest pomocnictwo, podżeganie, współudział innych osób, jak lekarzy, finansujących, wożących za granicę, namawiających, itd.
Przy czym jest to tylko teoria, bo praktycznie nie ma ścigania.
Stare foto ,dziś koczkodan puchnie jak każdy wieprz z Wiejskiej.