Mówi to, co żelazny konserwatywny elektorat chce słuchać: o spiskach sił zewnętrznych i wewnętrznych (wskazywanie wroga), o hura-patriotyzmie, o zagrożeniu dla tradycyjnych wartości ze strony UE i LGBT, o obronie polskiej religijności i zaściankowości itp. Kaczyński podziela i nakręca wizję świata tej części wyborców. Oni bez tego żyć nie mogą. Na drugi dzień po odbiciu TVP z łap PiSu moja propisowska część rodzinki natychmiast przestawiła się na TV Trwam i to tylko dlatego, że o TV Republika nie wiedzą.
Duda jako prezydent może zwołać radę gabinetową. Pogadają, kawy się napiją albo i nie, i tyle. Nikt nikogo z niczego nie będzie rozliczał. Takie są uprawnienia r.g. Natomiast, jak to gremium zbiera się bez udziału prezydenta, to wtedy jest posiedzenie rządu. A od rozliczania jest naród w wyborach. To w kwestii wyjaśnienia, kto się ma komu z czego tłumaczyć.
To jest kpina z jakiegokolwiek Wymiaru Sprawiedliwości !