No... w RPA był odwiedzić "naszego" bohatera i patrioty Walusia co siedział w kryminale za mordrstwo i może pomógł mu wyjść stamtąd. A na Hawajach asystował asystentce co pracowała zdalnie i surfował na desce
Za dużo takich w naszej polityce, a za mało kręgosłupa w ludziach. Nakradniesz, pobijesz dzieci albo żonę, rozwiedziesz się no i co z tego ? A nic i tak cie z**by wybiorą. Bo swój.
No... w RPA był odwiedzić "naszego" bohatera i patrioty Walusia co siedział w kryminale za mordrstwo i może pomógł mu wyjść stamtąd. A na Hawajach asystował asystentce co pracowała zdalnie i surfował na desce