Z takim czyms mialem do czynienia cale zycie, z matka, byla najukochansza osoba na swiecie i jednoczesnie najbardziej popieprzona religijnie. Takiej drugiej dewoty w zyciu nie spotkalem. Cale szczescie postawilem antyreligijny plot miedzy mna a mama w wieku juz 12-13 lat. Wraz z wiekiem , dojrzewaniem kladlem na religie lache coraz bardziej i mialem czasami niezly ubaw z niej.
Dzis ide na 70siatke i z religia juz zero kontaktu. Zyje mi sie dobrze, koscioly wokolo zamykaja jeden po drugim. Ten do ktorego matka chodzila jest aktualnie przerabiany na garaz dla historycznych samochodow.
Wy nie śmiejcie się z PISowców. Zdajecie sobie sprawę jak kiepsko muszą się czuć, gdy zdają sobie sprawę ile setek milionów mogliby ukraść na tej powodzi i wprowadzonym stanie klęski żywiołowej? I to wszystko z Bogiem i Ojczyzną na ustach.
rektor musiałbyć na..ny