Byl mrozny, grudniowy, wietnamski wieczor. Grube platy sniegu osadzaly sie na szybie w gabinecie detektywa Taky Huya, ktory wpatrywal sie w nie saczac szklanke sake i wspominajac stare, dobre czasy sluzby w wietnamskim oddziale Komando Foki, po ktorych jedyna pamiatka byl niezwykly defekt bedacy wynikiem postrzalu w jego 15-calowego penisa. Po wygojeniu rany i zalepieniu jej kitem, czlonek sterczal 24/7 przez co Taky rzadko wychodzil z domu, a jesli tylko musial wyginal go w kierunku klatki piersiowej, co sprawialo mu ogromny bol. Z tego pol-snu obudzil go dzwonek do drzwi...
A ktory to cezarmilan, ferdalu?