Zejdźcie na ziemię. Pociągi IC nigdzie nie osiągają chwilowej prędkości powyżej 160-180km/h, średnia prędkość to co najwyżej 100km/h i to tylko na 2 czy 3 odcinkach. O prędkościach w KM nie ma co wspominać. Wniosek: takie rekordy sobie mogą wsadzić.
Poza tym kogoś poniosła fantazja, najszybszy pojazd wyprodukowany w Polsce? To chyba Iryda (niecałe 900km/h) a nie pożal się boże pociąg podmiejski.
Jak patrzę na ten absurd, to myślę że autora poczęła koza z trzema muslimami.