Zastanawiam się, kto jest bardziej żałosny. Czy dziewczyna, która za dużo wypiła, czy ktoś kto wyciągnął aparat żeby zrobić zdjęcie jej i jej wymiocin. Jakim trzeba być de**lem żeby to fotografować.
Z szyldu, a właściwie jego wyglądu wynika ze to człowiek starej daty. Tzn taki który jest wykształcony nie tylko na papierze. Natomiast to naklejone "coś" to robota jakiegoś "brawo ja".
Zastanawiam się, kto jest bardziej żałosny. Czy dziewczyna, która za dużo wypiła, czy ktoś kto wyciągnął aparat żeby zrobić zdjęcie jej i jej wymiocin. Jakim trzeba być de**lem żeby to fotografować.